Dziś jako gość Pytania na śniadanie opowiadałem o składzie ciała i zawartości tkanki tłuszczowej w organizmie oraz o metodach pomiaru zawartości tłuszczu 👨🔬. Istnieje wiele me to sposobów i technik określania składu ciała począwszy od BMI, poprzez WHR, fałdomierz (kaliper) i profesjonalny analizator składu ciała, aż po metody laboratoryjne 📈📊🧮
Pomiar tkanki tłuszczowej to dziś jedno z kluczowych narzędzi oceny składu ciała - zarówno w sporcie zawodowym, jak i u osób trenujących rekreacyjnie. Sama masa ciała niewiele mówi o faktycznych zmianach w organizmie, dlatego coraz częściej zwraca się uwagę na procentową zawartość tkanki tłuszczowej, masę mięśniową i nawodnienie.
Jako dietetyk z 16-letnim stażem, wykładowca AWF Warszawa i osoba współpracująca z piłkarzami oraz klubami sportowymi, widzę na co dzień, jak ogromne znaczenie ma właściwa interpretacja pomiarów, a nie tylko same liczby.
Waga nie rozróżnia, czy zmiana masy ciała wynika z redukcji tkanki tłuszczowej, utraty mięśni, odwodnienia czy zmian glikogenu mięśniowego. W praktyce sportowej wielokrotnie spotykałem zawodników, którzy „ważyli więcej”, a jednocześnie mieli lepszą formę, wyższą wydolność i niższy poziom tkanki tłuszczowej.
Pomiar tkanki tłuszczowej pozwala:
realnie ocenić efekty treningu i diety,
monitorować zdrowie metaboliczne,
kontrolować regenerację i nawodnienie,
planować redukcję lub budowę masy ciała bez ryzyka pogorszenia formy.
Bioimpedancja elektryczna (BIA) to jedna z najczęściej stosowanych metod w klubach sportowych – od piłki nożnej, przez sporty zespołowe, aż po dyscypliny indywidualne. Nowoczesne analizatory pozwalają ocenić:
procent tkanki tłuszczowej,
masę mięśniową,
poziom nawodnienia,
skład segmentowy (kończyny, tułów).
W praktyce pracy z piłkarzami kluczowe jest zachowanie identycznych warunków pomiaru. Różnice w nawodnieniu po treningu potrafią zmienić wynik nawet o kilka procent, co bez doświadczenia prowadzi do błędnych wniosków.
Pomiar grubości fałdów skórno-tłuszczowych to metoda, która wciąż ma ogromną wartość, szczególnie w sporcie zawodowym. Wymaga wprawy, ale wykonywana przez doświadczonego specjalistę pozwala bardzo precyzyjnie śledzić realne zmiany tkanki tłuszczowej, niezależnie od wahań wody w organizmie.
W wielu klubach to właśnie fałdomierz pozostaje punktem odniesienia przy ocenie przygotowania motorycznego zawodników.
DEXA czy hydrostatyczne ważenie ciała to złoty standard dokładności, jednak ze względu na koszty i dostępność mają ograniczone zastosowanie w codziennej praktyce sportowej. Najczęściej służą jako pomiar referencyjny, a nie narzędzie do regularnej kontroli.
Domowe wagi BIA są popularne i wygodne, ale trzeba jasno powiedzieć: to narzędzie orientacyjne. U moich podopiecznych zawsze podkreślam, że:
pojedynczy wynik nie ma znaczenia,
liczy się trend,
pomiar musi być wykonywany w tych samych warunkach.
Dla osób trenujących rekreacyjnie to dobre narzędzie do kontroli postępów, o ile nie traktuje się go zbyt dosłownie.
W praktyce bardzo niedoceniana, a jednocześnie niezwykle skuteczna metoda. Regularne pomiary obwodów i zdjęcia sylwetki często pokazują zmiany szybciej niż analiza składu ciała – zwłaszcza u osób początkujących i średnio zaawansowanych.
W warunkach domowych bardzo pomocnym narzędziem jest również wskaźnik WHR (Waist to Hip Ratio), czyli stosunek obwodu talii do obwodu bioder. Choć nie określa on bezpośrednio procentowej zawartości tkanki tłuszczowej, dostarcza cennych informacji o jej rozmieszczeniu, co ma duże znaczenie zdrowotne.
WHR oblicza się, dzieląc obwód talii przez obwód bioder. Wartości powyżej normy mogą świadczyć o nagromadzeniu tkanki tłuszczowej w okolicy brzucha, co wiąże się z większym ryzykiem zaburzeń metabolicznych, chorób sercowo-naczyniowych i insulinooporności.
W praktyce dietetycznej wskaźnik WHR świetnie uzupełnia:
analizę składu ciała,
pomiary obwodów,
obserwację sylwetki w czasie.
Jego dużą zaletą jest prostota – do wykonania pomiaru wystarczy zwykła miarka krawiecka, a regularne monitorowanie WHR pozwala szybko wychwycić niekorzystne zmiany, nawet jeśli masa ciała pozostaje bez zmian.
Aby pomiar miał sens:
wykonuj go o tej samej porze dnia,
nie mierz się bezpośrednio po treningu,
dbaj o podobny poziom nawodnienia,
analizuj serię pomiarów, nie pojedynczą wartość.
To zasady, które obowiązują zarówno w klubach sportowych, jak i w pracy indywidualnej.
W sporcie zbyt niski poziom tkanki tłuszczowej bywa równie problematyczny jak zbyt wysoki. Widziałem przypadki spadku wydolności, problemów hormonalnych czy nawracających kontuzji wynikających z nadmiernej redukcji.
Dlatego pomiar tkanki tłuszczowej powinien być narzędziem diagnostycznym, a nie celem samym w sobie.
Pomiar tkanki tłuszczowej to jedno z najważniejszych narzędzi kontroli składu ciała – pod warunkiem, że jest wykonywany i interpretowany właściwie. Zarówno w sporcie, jak i w warunkach domowych, kluczowe znaczenie mają regularność, porównywalne warunki i doświadczenie osoby analizującej wyniki.
Liczby same w sobie nie poprawiają formy. Dopiero ich świadome wykorzystanie pozwala realnie zadbać o zdrowie i wydolność.
Więcej, w tym cała rozmowa nw linku ⤵️
https://pytanienasniadanie.tvp.pl/57926045/parametry-ktore-obliczysz-sama-w-domu
Dr Krzysztof Mizera
Dietetyk sportowy Warszawa